Hunk & Richman na tropie ciekawostek: Royal Maundy

– Piękny kapelusz, Richie. Dokąd się wybierasz?
– Jak to? A ty nie dostałeś zaproszenia? Przecież widziałam na Twoim biurku. Właśnie dziwię się, że jeszcze nie polerujesz butów.
– ???
– Oj, Hunkie, Hunkie… przypomnij sobie co dziś za dzień: Maundy Thursday!
– Wielki Czwartek! Racja! Jak ja mogłem zapomnieć?! Przecież zostaliśmy wyróżnieni zaproszeniem na ceremonię Maundy money.
– A wiesz, że królowa rozdaje pieniądze które na tę okazję zostały specjalnie wybite w Królewskiej Mennicy?
– Ciekawe kto wpadł na taki pomysł…
– Royal Maundy to bardzo stara tradycja inspirowana biblijnym opisem Ostatniej Wieczerzy i wezwaniem Chrystusa „Miłujcie się wzajemnie”. W dawnych wiekach rodzina królewska w duchu pokory i współczucia oraz służby innym rozdawała ubogim pieniądze i prezenty, podobnie jak Jezus, umywając im także nogi. Dopiero w XIII wieku, król Henryk IV zapoczątkował tradycję rozdawania tylu prezentów ile władca w danym roku liczył sobie lat.
– Ale teraz królowa nie myje nóg ani nie rozdaje prezentów, tylko pieniądze…
– Bo jak wiadomo, jedyną rzeczą stałą na tym świecie jest zmiana. Ciągle coś się zmienia. Zwyczaj rozdawania pieniędzy wprowadził Karol II w 1662 roku. Dawał biednym jedno-, dwu-, trzy- i czteropensówki. A potem powoli zaczął zanikać obyczaj dodawania do pieniędzy prezentów rzeczowych i zostały same, specjalnie na tę okazję bite srebrne monety. Numizmatycy za nimi szaleją, bo są rzadkie i dostępne tylko dla wyróżnionych.
– No właśnie… czy my jesteśmy biedni, Richie?
– Nie. Ale widać jesteśmy zasłużeni. Dziś królowa zaprasza na tę uroczystość osoby, które szczególnie się zasłużyły. Co roku ceremonia odbywa się w innej katedrze, a zaproszeni goście są wybierani spośród lokalnej społeczności.
– Dużo jest tych zaproszonych gości?
– Tyle mężczyzn i tyle kobiet ile lat liczy sobie Elżbieta II.
– O rety, czyli w sumie 184 osoby! I dostaniemy po 92 pensy?!
– Nie inaczej. Jak zmieni się władca i będzie młodszy, to będzie mniej zaproszonych i mniej pieniędzy w specjalnie na tę okazję przygotowanych białych i czerwonych skórzanych portmonetkach.
– Idę czyścić buty. Do ceremonii już niewiele czasu, a musimy jeszcze dotrzeć do kaplicy św. Jerzego w Windsorze. czytaj więcej

Hunk & Richman na tropie ciekawostek: Levi Strauss Day

– Richie, co Ty tak uważnie studiujesz jakieś stare zdjęcia?
– No, chodź sam zobacz, Hunkie.
– Gorączka złota?
– No tak… patrzę jak byli ubrani ci poszukiwacze.
– Czyżby jakaś nowa tajemnica czekała na rozwiązanie?
– Właśnie… wiesz jaki dzisiaj dzień mamy?
– O ile mi wiadomo, to 26 lutego.
– Zgadza się! Dziś obchodzi się dzień Levi Straussa, legendarnego producenta jeansów. Urodził się właśnie 26 lutego w 1829 roku. czytaj więcej

Hunk & Richman na tropie świątecznych ciekawostek: skok na ciasto w święto Trzech Króli

– Richie, a czemu ty tak wczoraj szalałaś z tymi dekoracjami? Dzisiaj święto, mogliśmy jeszcze posiedzieć przy choince…
– Zwariowałeś? I chciałeś ją tak potem trzymać w salonie przez cały rok?!
– Ale wymyśliłaś! Niby w jakim celu?
– Bo kto nie zdąży pozbierać dekoracji przed świętem Trzech Króli, jeśli chce uniknąć pecha w ciągu roku musi je przetrzymać do następnego Bożego Narodzenia! czytaj więcej

Hunk & Richman na tropie świątecznych ciekawostek: szczęście w nowym roku

– Richie, nad czym tak rozmyślasz?
– Zastanawiam się… Czy dotychczas udawało Ci się dotrzymywać postanowień noworocznych?
– Nie pamiętam… dawno niczego nie postanawiałem. Dlaczego pytasz?
– A tak… byłam ciekawa, bo właśnie rozmyślam nad moimi postanowieniami. Chcę zdecydować się na coś bardzo ważnego, czego w dodatku jestem w stanie dotrzymać. Postanawiać warto tylko wtedy jeśli się dotrzymuje. Inaczej obniżasz tylko poczucie własnej wartości, gryząc się tym, że znowu Ci się nie udało. To ma fatalny wpływ na samoocenę i dalsze działania. czytaj więcej

Hunk & Richman na tropie świątecznych ciekawostek: czy Boxing Day to święto boksu?

– Hunkie, czy ty wybierasz się na ring? Po co ci te rękawice bokserskie?
– Aaa… to tak dla żartu. W końcu dzisiaj Boxing Day.
– To nie powinieneś raczej obstawić się pudełkami?
– Powinienem, ale wtedy nie byłoby tak śmiesznie. Skąd właściwie pomysł, żeby drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia nazwać Boxing Day?
– Szczerze mówiąc jest kilka teorii na ten temat.
– Hmmm, to zamieniam się w słuch… czytaj więcej

Hunk and Richman na tropie świątecznych ciekawostek: jaki pień może być całkiem smaczny?

– Hunkie, czy ty musisz mi znowu tutaj trzeszczeć? 
– To nie ja, to ogień w kominku…
– A po co ty taszczysz do domu całe drzewo???
– To nie drzewo tylko pień! To nasz Yule Log.
– Yule Log?
– No nie wiesz…? Świąteczne polano, które pali się w kominku od Wigilii do Trzech Króli.
– Ciekawe kto tyle wytrzyma… Dziwaczna nazwa, „Yule” – nie sądzisz? czytaj więcej

Hunk and Richman na tropie świątecznych ciekawostek: czym zająć dzieci, by nie nudziły się w Boże Narodzenie.

„We wish you a Merry Christmas 
We wish you a Merry Christmas
We wish you a Merry Christmas
And a Happy New Year! „

– Hunkie, a co Tobie tak wesoło? Jeszcze nam trochę czasu do Bożego Narodzenia zostało.
– Oj Richie, świat jest słodki i radosny, a mnie chyba od mięty tak wesoło się zrobiło.
– Nic nie rozumiem… Od jakiej mięty? Poczułeś miętę do kogoś?
– Ha ha ha, chciałbym, ale nie. To nie w stylu prawdziwego detektywa. Miętę, moja droga Richie, zlizuję właśnie z naszej tradycyjnej CCC. czytaj więcej

Hunk and Richman na tropie świątecznych ciekawostek: kraker z serem czy z niespodzianką?

– Hunkie, co ty tam tak chichoczesz i chrupiesz od 15 minut? 
– Czytam świąteczne dowcipy, zagryzając krakersami z serem, hihiii… posłuchaj tego: Mary puka do drzwi sąsiadki i pyta: „Mogłabyś mi pożyczyć soli?” „Nie.” „A cukru?” „Nie.” „A może chociaż mąki?” „Nie.” „A czy w ogóle jest coś, co mogłabyś mi pożyczyć?” „Tak. Mogę ci pożyczyć wesołych świąt!”
– Ha ha ha! Podoba mi się. Ciekawe co w tym roku znajdziemy w naszych Christmas crackers.
– Zauważyłaś jak to podobnie brzmi? Christmas crackers i krakersy z serem?
– Przypadek? czytaj więcej

Nasza oferta: